Od zgody rodziców minęło już 6 miesięcy. Taylor wypuścił płytę w świat. Alex za każdym razem gdy się widzimy mówi ,że co raz więcej ludzi kupuje ją ,a ja nadal nie mogę uwierzyć ,że to zrobiłam. To naprawdę dziwne uczucie gdy przechodzisz przez regały sklepu muzycznego i widzisz swoją płytę, ze swoimi rysunkami, muzyką i tekstem ,który opisuje twoje emocję, uczucia. Na przykład, tydzień temu razem z Magie byłyśmy w sklepi i cztery dziewczyny namawiały swoją koleżankę by kupiła moją płytę. Wiem nie powinno się podsłuchiwać rozmowy czyjeś ,ale nie mogłam się powstrzymać. Udawałam ,że czytam opis książki i podsłuchałam je.
- Mówię ci musisz ją kupić - odezwała się blondynka.
- Ta dziewczyna jest niesamowita. Jej piosenki są niepowtarzalne - odezwałam się dziewczyna w sukience w kwiatki.
- Ania ma racje. Pisze je tak jakby przeżyła coś takiego - odparła pierwsza.
- Głupia. Przecież ta dziewczyna śpiewa o swoich emocjach. Słychać po jej głosie ,że są prawdziwe.
- No właśnie, jej głos. Jest nie do opisania.
- Tylko szkoda ,że nie wiadomo kto to - posmutniały wszystkie.
- Wiecie co ? Kupie tą płytę. Ale mam nadzieje ,że się ujawni jej autorka - odeszły.
No właśnie. Ujawnić się. Wszyscy się o mnie dowiedzą niedługo i wszystko się zmieni. Ale przed tym muszę zrobić coś o wiele trudniejszego. Powiedzieć przyjaciółką. Zadzwonił dzwonek. O mój Boże. Przez całą lekcje nie uważałam, świetnie nie mam notatek.
- Magie, mogłabyś mi pożyczyć notatki - zapytałam.
- Czemu ? Przecież notujesz wszystko, zawsze to robisz - powiedziała zdziwiona
- No tak. Ale kompletnie odjechałam. Zapomniałam ,że jest lekcja. To możesz mi pożyczyć - podała mi je od razu - dzięki - wyszłyśmy z klasy i dołączyły do nas reszta dziewczyn - oglądałyście wczoraj MTV Movie Awards ?
- Tak. Było świetne. A szczególnie gdy Zac Efron dostał nagrodę. Boże jaki on jest słodki - powiedziała uśmiechnięta Sara
- Oczywiście. Ale uważam ,że nagrodę za najlepszą role męską powinien dostać Taylor a nie Robert Pattinson. Czy tylko ja uważam ,że dla Belli byłby odpowiedni Jacob a nie ta pijawka - stwierdziła Mathie
- Też tak uważam Mathie, ale nie ja jestem autorką książki - powiedziałam
- Nie chcę przerywać ,ale nasz aniołek coś ukrywa - wtrąciła Magie - nie uważała na lekcji i nie napisała notatek.
- Co ? Natalia co się z tobą dzieje, nie napisałaś notatek. OK teraz masz nam powiedzieć co się dzieje ! - rozkazała Allison
- Nic się nie dzieje - próbowałam powiedzieć zwykłym głosem ,ale się nieudało.
- A teraz nas okłamujesz ! No mów szybko - powiedziała Magie
- Nie uwierzycie mi - wiedziałam ,że mi nie uwierzą więc po co był sens im mówić.
- Natalia, powiedz ile się znamy - rozkazała Tina
- Prawie 9 lat - odpowiedziałam posłusznie.
- No właśnie! Więc mów nam teraz o co chodzi - zażądała Tina.
- No dobra. Mówiłyście mi pół roku temu ,że kupiłyście płytę. Ale nie wiadomo kto jest autorem tej płyty.
- Wiadomo tylko ,że nazywa się Nasty - wtrąciła Mathie
- No właśnie. Nasty, a od jakiego imienia jest ta ksywka ? - zapytałam
- No od Natalii. Razem to wymyśliłyśmy - powiedziała szybko Allison
- O mój Boże - odpowiedziała Magie z odpowiedzią na twarzy
- Niemów ,że to ty - odparła Sara
- Mhm - odparłam i pokiwałam głową - tak to moja płyta
- Ale to niemożliwe - powiedziałam Mathie - nie w złym znaczeniu, jak to zrobiłaś?
- Lepiej usiądźmy, trochę się zejdzie - powiedziałam, posłusznie usiadły - no dobra to zaczęło się ...
Tak dziewczyny poznały prawdę. Wreszcie czułam ulgę. Nie mogłam przed nimi ukrywać prawdy. Przecież to moje najlepsze przyjaciółki. Na początku nie wiedziały co powiedzieć ,ale potem powiedziały ,że to świetnie i zaczęły mi gratulować. Czułam się szczęśliwa. Ale. No właśnie ale. Została jeszcze jedna rzecz ,której nie powiedziałam im. Nie mogłam. Nie chciałam psuć im humoru. Ale muszę im kiedyś powiedzieć. I to jak najszybciej, zanim będzie za późno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz