czwartek, 1 października 2015

Rozdział 8 Przyszłść

Wchodząc do szkoły myślałam jak powiedzieć dziewczynom prawdę. Prawda jest taka ,że nie dam rady. Zniszczy to naszą przyjaźń.
 - Hej. No wreszcie jesteś - przytuliła mnie Tina - czemu Cię nie było na 4 godzinach.
 - Byłam u lekarza - kłamstwo - a gdzie dziewczyny ?
 - Mają sprawdzian z historii, trochę im to zejdzie, bo ponoś jest mega trudny
 - Mhm, dobra choć do biblioteki bo miałyśmy pomóc Pani
 - A no tak. By dostać dodatkowe punkty
 - No właśnie - uśmiechnęłam się a ona wywróciła oczami
 - Choć już - pociągnęła mnie za rękę.
Pani w bibliotece poprosiła nas byśmy poukładały książki na półki i zostawiła nas same.
 - No to co ukrywasz przed nami ? - zapytała
 - A ukrywam ? - próbowałam ją zmylić - przecież dobrze wiesz ,że ja nie umiem przed wami czegoś ukrywać
 - No właśnie. Czyli niedługo nam powiesz. - powiedziała pewnie
 - Koniec z tym. Jeśli chcemy skończyć układać książki przed tym jak dziewczyny skończą pisać to musimy się sprężać. OK.
 - OK.
Po 2 godzinach udało nam się ułożyć wszystkie książki. Poinformowałyśmy Panią o tym i pozwoliła nam wrócić do domu. Wychodząc ze szkoły dziewczyny do nas dołączyły.
 -Boże. Nigdy więcej nie chcę pisać sprawdzianu - powiedziała wkurzona Magie
 - No wiem. Na pewno dostanę pałkę - przytaknęła Sara
 - A uczyłyście się - wtrąciłam - no bo gdybyście się uczyły pewnie byście były pewne
 - Boże jak ja Cię kocham - przerwała mi Mathie - Nie wiem co było gdybyś nie była taka. Chyba świat by się zawalił.
 - Tak - powiedziałam sarkastycznie
 - Mam ochotę na papierosa - powiedziała Tina - też chcecie
 - No jasne - powiedziały wszystkie
 - To chodźmy - powiedziałam, popatrzyły się na minie wszystkie - No co ? Przecież nie będę palić.
 - OK - odparły
Wyszłyśmy ze szkoły kierując się do jeziorka. Usiadłam na ławce gdy dziewczyny paliły.
 - OK każda ma ze sobą listy ? - zapytała Mathie
Wszystkie przytaknęły i wyjęły z torebek listy.
 - OK o co chodzi ? - ciekawa byłam
 - Postanowiłyśmy ,że złożymy papiery do szkół naszych marzeń - odpowiedziała Allison
 - Serio ? No to na co czekacie ? Otwierajcie!
Zapadła cisza gdy zaczęły otwierać koperty. Żadna nie pokazywała emocji zdradzających wyników.
 - Dostałam się - odezwała się pierwsza Mathie - dostałam się na Uniwersytet Londyński.
 - Ja też się dostałam - powiedziała druga Tina - idę do szkoły gastronomicznej. Będę niedaleko twojej szkoły Mathie
 - O mój Boże nie wieże dostałam się - krzyknęła Allison - idę na dziennikarstwo też obok was !
 - Ja też dziewczyny dołączam się do was, idę na dziennikarstwo telewizyjne, wreszcie coś dobrego - ucieszyła się  Sara
 - O ja! Jadę do Nowego Jorku!  Columbia University nadchodzę ! - Magie była bardzo szczęśliwa, mogła zostać prawnikiem.
 - O tak każda idzie gdzie chciała. To spełnienie marzeń - powiedziała Allison
Wszystkie zaczęły skakać, uśmiechać się, gratulować sobie i przytulać się. Opuściłam głowę i wiedziałam ,że to odpowiedni moment. Każda wiedziała ,że wyjeżdża z kraju więc musiała im powiedzieć.
 - Wyjeżdżam do Los Angeles - powiedziałam, ucichły szybko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz