Wchodząc do szkoły myślałam jak powiedzieć dziewczynom prawdę. Prawda jest taka ,że nie dam rady. Zniszczy to naszą przyjaźń.
- Hej. No wreszcie jesteś - przytuliła mnie Tina - czemu Cię nie było na 4 godzinach.
- Byłam u lekarza - kłamstwo - a gdzie dziewczyny ?
- Mają sprawdzian z historii, trochę im to zejdzie, bo ponoś jest mega trudny
- Mhm, dobra choć do biblioteki bo miałyśmy pomóc Pani
- A no tak. By dostać dodatkowe punkty
- No właśnie - uśmiechnęłam się a ona wywróciła oczami
- Choć już - pociągnęła mnie za rękę.
Pani w bibliotece poprosiła nas byśmy poukładały książki na półki i zostawiła nas same.
- No to co ukrywasz przed nami ? - zapytała
- A ukrywam ? - próbowałam ją zmylić - przecież dobrze wiesz ,że ja nie umiem przed wami czegoś ukrywać
- No właśnie. Czyli niedługo nam powiesz. - powiedziała pewnie
- Koniec z tym. Jeśli chcemy skończyć układać książki przed tym jak dziewczyny skończą pisać to musimy się sprężać. OK.
- OK.
Po 2 godzinach udało nam się ułożyć wszystkie książki. Poinformowałyśmy Panią o tym i pozwoliła nam wrócić do domu. Wychodząc ze szkoły dziewczyny do nas dołączyły.
-Boże. Nigdy więcej nie chcę pisać sprawdzianu - powiedziała wkurzona Magie
- No wiem. Na pewno dostanę pałkę - przytaknęła Sara
- A uczyłyście się - wtrąciłam - no bo gdybyście się uczyły pewnie byście były pewne
- Boże jak ja Cię kocham - przerwała mi Mathie - Nie wiem co było gdybyś nie była taka. Chyba świat by się zawalił.
- Tak - powiedziałam sarkastycznie
- Mam ochotę na papierosa - powiedziała Tina - też chcecie
- No jasne - powiedziały wszystkie
- To chodźmy - powiedziałam, popatrzyły się na minie wszystkie - No co ? Przecież nie będę palić.
- OK - odparły
Wyszłyśmy ze szkoły kierując się do jeziorka. Usiadłam na ławce gdy dziewczyny paliły.
- OK każda ma ze sobą listy ? - zapytała Mathie
Wszystkie przytaknęły i wyjęły z torebek listy.
- OK o co chodzi ? - ciekawa byłam
- Postanowiłyśmy ,że złożymy papiery do szkół naszych marzeń - odpowiedziała Allison
- Serio ? No to na co czekacie ? Otwierajcie!
Zapadła cisza gdy zaczęły otwierać koperty. Żadna nie pokazywała emocji zdradzających wyników.
- Dostałam się - odezwała się pierwsza Mathie - dostałam się na Uniwersytet Londyński.
- Ja też się dostałam - powiedziała druga Tina - idę do szkoły gastronomicznej. Będę niedaleko twojej szkoły Mathie
- O mój Boże nie wieże dostałam się - krzyknęła Allison - idę na dziennikarstwo też obok was !
- Ja też dziewczyny dołączam się do was, idę na dziennikarstwo telewizyjne, wreszcie coś dobrego - ucieszyła się Sara
- O ja! Jadę do Nowego Jorku! Columbia University nadchodzę ! - Magie była bardzo szczęśliwa, mogła zostać prawnikiem.
- O tak każda idzie gdzie chciała. To spełnienie marzeń - powiedziała Allison
Wszystkie zaczęły skakać, uśmiechać się, gratulować sobie i przytulać się. Opuściłam głowę i wiedziałam ,że to odpowiedni moment. Każda wiedziała ,że wyjeżdża z kraju więc musiała im powiedzieć.
- Wyjeżdżam do Los Angeles - powiedziałam, ucichły szybko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz