wtorek, 15 września 2015

Rozdział 5 Demo

Wchodząc do studia zobaczyłam Taylor'a.
 - Hej Natalio. Dobrze, że jesteś wcześniej - powiedział witając mnie uściskiem, rozejrzałam się po pokoju i nie widziałam nigdzie Alex'a, Taylor musiał to zauważyć - Alex dołączy do nas później, ma sprawę do załatwienia.
 - Mhm. Taylor proszę mógłbyś mi powiedzieć o co chodzi z tą całą niespodzianką od Alex'a
 - Lepiej powiemy ci razem, a na razie zobacz co mam dla ciebie - odwrócił się sięgając po opakowane  fioletowym papierem ozdobnym z małą wstążką, też fioletową - mieliśmy ci to podarować razem ale nie mogę się doczekać twojej reakcji - wręczył mi kwadratowy fioletowy prezent, patrzyłam się niepewnie na prezent zastanawiając się co jest w środku - no rozpakuj to nic złego.
Powoli rozwiązałam wstążkę. Opadła na podłogę, gdy zajęłam się rozdzieraniem papieru. Aż zobaczyłam. Do oczu napłynęły mi łzy. W tym samym momencie usłyszałam jak drzwi się otwierają.
 - Miałeś na mnie poczekać Tay - to był Alex
 - Dopiero otworzyła
 - No i jak podoba ci się - zapytał się mnie Alex, a ja nie wiedziałam co powiedzieć
 - Ja - nie mogłam dokończyć zaczęłam płakać
 - Ej gwiazdeczko - podszedł do mnie Alex i przytulił - o jeju nie spodziewałem się aż takiej reakcji, ale mam nadzieje, że to łzy szczęścia mhm - a ja się tylko bardziej do niego przytuliłam
 - Mówiłem od początku, że to właśnie jej szukaliśmy - powiedział Taylor
 - Dziękuję - wyszeptałam Alex'owi do ucha
 - To nic wielkiego - odparł
 - Nic wielkiego, Alex to płyta - wytarłam łzy
 - Twoje pierwsze demo - poprawił mnie Taylor - i na pewno nie ostatnie
 - Widzisz jak płyta i obudowa jest ozdobiona - spytał Alex - to mój pomysł, to twoje rysunki z zeszytu od tekstów. Pomyślałem, że w ten sposób płyta jeszcze bardziej będzie twoja. Udało mi się?
 - Nie wiem co powiedzieć, to naprawdę spełnienie moich marzeń nie spodziewałam się, że nagrywacie mnie gdy jestem w salce.
 - Oczywiście - odparł Taylor
 - Chciałbym ci jeszcze przekazać jedną rzecz - wtrącił Alex
 - Jeszcze ? Macie coś jeszcze? Naprawdę nie wiem czy może być coś lepszego od płyty.
 - Jest i to dużo rzeczy, ale to z czasem - uśmiechnął się
 - Chce cię poinformować, że Hollywood Records, czyli ja i moi pracodawcy, chciałoby wypuścić twoją płytę. By dotarła na każdy kontynent, państwo, miasto, wszędzie. By ludzie cię poznali.
 - Ale
 - Spokojnie. Nie przejmuj się rodzicami. Załatwimy z nimi to później - przerwał mi Alex - chcieliśmy cię tylko uprzedzić zanim powiemy to twoim rodzicom, ale na wszelki wypadek, proszę - wręczył mi papiery - to umowa o wypuszczeniu demo w świat, nie każe ci tego podpisywać teraz tylko jak porozmawiamy z twoimi rodzicami. Potem możesz je podpisać.
 - Alex musimy już ruszać jej rodzice wrócili - Taylor zwrócił się do Alex'a
 - Skąd wiecie kiedy moi rodzice są w domu i skąd wiecie gdzie mieszkam - byłam ciekawa
 - Musieliśmy znaleźć informacje o tobie, po tym jak usłyszeliśmy cię - uśmiechnął się  Taylor
 - Gotowa by rodzice dowiedzieli się o twoim talencie a przede wszystkim o twoich marzeniach ? - zapytał Alex
 - No nie wiem
Taylor wyszedł z pokoju, po tym Alex ze mną. Przechodząc korytarz zastanawiałam się co by było gdybym nieprzyszła tamtego dnia do tego miejsca, gdybym nie zaśpiewała i gdyby w tedy nie było by Taylor'a i Alex'a? Wyszliśmy na zewnątrz i w tym samym czasie podjechał czarny BMW 750i. Taylor wsiadł z kierownice, jeden pan w czarnym garniturze otworzył mi tylnie drzwi.
 - Dziękuję - uśmiechnęłam się bo nigdy nikt mi nie otworzył drzwi od samochodu, mężczyzna odwzajemnił uśmiech.
 - Przyzwyczaisz się - Alex stanął przy mnie gdy zamierzałam wsiąść
 - Nie jestem tego pewna - wsiadłam - nie macie pojęcia czy moi rodzice się zgodzą
 - Zgodzą się, gdy poznają twoje marzenie - Alex zamknął moje drzwi - Tylko proszę nie przestawaj wierzyć w swoje marzenie, bo jeśli przestaniesz to koniec
Zamknął drzwi i usiadł z przodu. Zastanowiłam się co mi powiedział i wyjęłam demo. Gdy je zobaczyłam, zrozumiałam o co mu chodziło.
Teraz będzie najtrudniejsza rzecz w moim życiu, powiedzieć o tym wszystkim rodzicom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz