Minęły już dwa tygodnie odkąd spotkałam Alex'a i Taylor'a. Kiedy zaproponowali mi bym przyszła do nich kolejnego dnia nie wiedziałam co mam zrobić. Ale zrobiłam to. Poszłam spotkać się z nimi i było naprawdę fajnie. Bardzo podobały im się moje teksty, ale znowu musiałam okłamać rodziców. Wiem, nie powinnam, ale co miałam zrobić. Oni myślą, że jestem ich małą córeczką i nie jestem wstanie im tego wytłumaczyć. Że mam 16 lat i chce wychodzić kiedy chce i nie musieć im mówić gdzie będą.
Ale to nieważne. Ważne jest to, że robię to co kocham. Taylor nauczył mnie jak profesjonalnie wydawać dźwięk, łączyć melodie z tekstem i nagraliśmy trzy piosenki, które bardzo lubi. A Alex opowiedział mi kilka rzeczy o tym jak pracuje się z Ameryce w tym zawodzie. Przyznam, że nie jest to łatwe, ale nie rozumiem jednego, czemu te gwiazdy tak narzekają. Przecież mają najwspanialszą pracę na świecie.
Dziś jestem zaniepokojona i ciekawa bo Alex powiedział mi wczoraj, że ma dla mnie niespodziankę. Nie wiem o co chodzi. Wczoraj całą noc zastanawiałam się o co może chodzić, ale nic mi nie przyszło do głowy.
Poszłam szybko do łazienki się szybko ogarnąć. Nakładając make-up popatrzyłam na siebie jak nigdy wcześnie. Przyjrzałam się mim niebiesko-zielono-szarym oczom, długim rzęsom, grubym brwiom ( na pewno mniejszymi niż u Lily Collins ), prostemu, zaokrąglonemu nosowi, różowym policzkom, małym uszom i ciemnym blond włosom , które mają średnią długość. Zastanowiłam się przez chwilę czy inni uważają mnie za ładną. Ale z zamysłu wyrwała mnie mama wołając na śniadanie. Prędko włożyłam sukienkę w różowe kwiatki na tle czarno-białych pasków. I zbiegłam po schodach zabierając torbę.
- Cześć aniołku - przywitała mnie mam robiąc śniadanie - siadaj do stołu bo ci wystygnie.
Posłusznie usiadłam i zaczęłam jeść tosty z białym serem i dżemem wiśniowym. Kiedy już kończyłam do salonu wszedł tata.
- Czy ta sukienka jest odpowiednia do szkoły ? - zadał mi pytanie, teraz wiecie o co mi chodziło.
- Nie przesadzaj skarbie - mama zwróciła się do taty - to tylko sukienka.
- Idę włączyć samochód - powiedział i odwrócił się na piecie i wyszedł. To był dla mnie znak, że mam się zbierać.
Sięgnęłam po torbę, pożegnałam się z mamom, włożyłam moje ulubione czarne balerinki z ćwiekami i wzięłam jasno różowy sweter.
Jadąc z tatą do szkoły często była cisza nie dlatego, że nie lubię taty, tylko nie chcę zepsuć sobie dnia. Tata zawsze musi powiedzieć coś co mnie wkurzy, najczęściej to temat co chcę robić po liceum. Ale ja na prawdę nie wiem. Często się nad tym zastanawiam się nad tym ale nic mi nie przychodzi do głowy.
Pożegnałam się z tatą i wysiadłam z samochodu. Pod szkołą czekały na mnie moje przyjaciółki. Magie, Allison, Sara, Tina i Mathie ( Mafi ). To moje najlepsze przyjaciółki. Łączy nas jedna ważna rzecz kochamy życie gwiazd. Śledzimy je i gadamy o tym. Kocham je wszystkie, bez nich było by nudno. Podchodząc do nich krzyknęły " hej aniołku ". Uśmiechnęłam się i do wszystkich się przytuliłam. Usłyszałyśmy dzwonek więc szybko weszłyśmy do szkoły.
- Nati co się z tobą dzieje - zapytała mnie Magie - jesteś od jakiegoś czasu inna - przyjrzała mi się jakby czegoś szukała, odpowiedzi - jesteś bardziej szczęśliwa.
- Ciekawe kto za tym stoi - szturchnęła mnę Ali - czyżby to Edwart
- Nie! błagam was nic się nie dzieję, może pogadajmy o tym co się wydarzyło podczas występu Justina Biebera, to było słodkie kiedy zaprosił Selene na scenę i zaśpiewał dla niej.
- No wiesz, wolałabym żebym to ja była na jej miejscu - powiedziały razem Magie i Sara
Z resztą dziewczyn zaczęłyśmy się śmiać
- No dobra do zobaczenia za 45 minut - powiedziała Tina i każda poszła do swojej klasy.
Po szkole pożegnałam się z dziewczynami i uspokoiłam je, że nic się nie dzieje. Choć działo się dużo. Nie chciałam im mówić na razie co robię po szkolę. Wsiadłam do autobusu i pojechałam się spotkać z Alex'em i Taylor'em.
Słodkie. Jak zwykle bardzo grzecznie, ale to cała ty i taką Cię kochamy~Mathie ;*
OdpowiedzUsuń