Ciągnąć drzwi podniosłam głowę pierwszego zobaczyłam Adama. Nie mogłam zrozumieć czemu się uśmiecha.
- Natalia przedstawiam ci Alex'a i Taylor'a - wskazał ręką dwóch Panów.
- Cześć nazywam się Alex - podszedł do niej czarno włosy, średniego wzrostu ( na pewno był wyższy o głowę niż ja a, mam 162 centymetry ). Był ubrany w czarny garnitur.
- A ja Taylor - tak samo jak jego kolega był ubrany w garnitur ale był wyższy. Obydwaj mówili z Amerykańskim akcentem.
- Nie rozumiem. O co chodzi?
- Jestem szefem Hollywood Records - pokazał na siebie Taylor - A Alex jest menadżerem. Przyjechaliśmy do Polski by szukać kogoś kompletnie innego niż do dotąd mieliśmy w naszej wytwórni. I chyba ją znaleźliśmy ją co Alex
- To ty
- Ja. Ale jak to. Jak to możliwe przecież nie znają mnie panowie więc skąd możecie wiedzieć że, to mnie szukacie - nie wiem czemu to w ogóle powiedziałam. Boże jak mogłam to powiedzieć.
- Może trudno ci w to uwierzyć ale gdy ktoś śpiewa to można zobaczyć duszę osoby. I u ciebie zobaczyliśmy duszę której szukaliśmy - powiedział uśmiechnięty Alex.
Jak to możliwe. Nie mogłam w to uwierzyć. Moje marzenia mogły się spełnić.
- Czy może piszesz piosenki ? - zadał mi pytanie Taylor
- Tak. To nic wielkiego. Tylko moje przemyślenia i emocje. Ale skąd pan wiedział.
- Mówiłam Ci to dzięki temu jak zaśpiewałaś.
- Chcielibyśmy cię po prosić o coś. Czy mogłabyś jutro przyjść tutaj z twoimi piosenkami.
- Oczywiście. Ale może być problem z moimi rodzicami. Oni nie widzą że, w ogóle śpiewam. I nawet niewiedzą że, tu jestem. Nie wiem czy
- Czasami tak się dzieje - przerwał mi - że, rodzice niewiedzą o nas paru rzeczy to normalne - podszedł do mnie Alex i uśmiechnął się do mnie tak jak nikt nigdy się do mnie nie uśmiechnął i poczułam że, mogę mu ufać - ale czy nieudało by się żebyś przyszła jutro. Poczytamy co piszesz może dodamy melodie i nagramy piosenkę.
- Postaram się ale nie obiecuję
- Będę wdzięczny. Naprawdę widzę w tobie talent. Nie musisz się obawiać możesz nam zaufać. Proszę to moja wizytówka zadzwoń kiedy będziesz chciała.
Wyciągną do mnie rękę z kartką, wyciągnęłam rękę by zabrać kartkę. Nie wiem czemu ale miałam wrażenie że, będziemy kiedyś dobrymi przyjaciółmi. Po prostu to wiedziałam. To dziwne.
- No dobrze musimy już się zbierać ale widzimy się jutro - powiedział Alex
- Do jutra Natalio - uśmiechnął się miło Taylor
- Do jutra - powiedziałam gdy wychodzili.
Gdy zamknęły się drzwi za nimi usiadłam na fotelu patrząc w sufit. Podszedł do mnie Adam.
- No brawo - gdy to mówił spojrzałam na telefon Boże już 19
- Adam przepraszam ale muszę już wracać do domu
- Dobrze. Leć już.
Wybiegłam szybko na najbliższy autobus. Siedząc w autobusie jeszcze dochodziło do mnie co się dziś wydarzyło. Czy to możliwe że wreszcie coś się wydarzy w moim życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz