czwartek, 13 sierpnia 2015

Rozdział 2 Piosenka

niepewnym krokiem przechodzę przez próg. Pierwsze co widzę, to odwróconego do mnie plecami mężczyznę. W tej samej chwili odwrócił się i uśmiechnął się do mnie.
  - Witaj. Niech zgadnę Pani Natalia - zdziwiłam się że, zwrócił się do mnie Pani.
  - Tak. I wystarczy Natalia
  - Ja jestem Adam - Adam miał czarne włosy ułożone w irokeza, na nosie miał grube oprawki od okularów.
   - Miło mi pana poznać - wyglądał na 35 lat ale zawsze mam problem z określeniem wieku.
  - No dobrze więc może zacznijmy, na początek to pomieszczenie nazywa się reżyserką jest to pokój dla kierownika muzycznego, czyli mnie, - ręką wskazał na dużą konsolę - to konsola na której, można przerabiać dźwięki, zmieniać głos osoby np. na głos wiewiórki - zaśmiał się - i wiele innych fajnych rzeczy które, powodują że, piosenki które są nagrywane  można jak by to powiedzieć             '' dopieścić ''. Nazywamy ją mikserem. Odpowiadam za nagrywaniem osób śpiewających i mam dostęp do komputera, miksera.
  - Jak pan daje sobie rade w obsłudze tego wszystkiego - byłam pod wrażeniem jak można to obsługiwać, wystarczy że, na chwilę się spojrzę na konsole i widzę tysiące przycisków w różnych kolorach ( ciekawa jestem jak poradził by sobie daltonista w obsłudze tego ).
  - To naprawdę nie jest trudne wystarczy trochę poćwiczyć i już. No dobrze a teraz przejdźmy do drugiego pomieszczenia jak pewnie wiesz że, jest nim pokój gdzie artyści śpiewają i tworzą piosenki czyli salka w której się śpiewa nazywamy ją salką.
Otworzył drzwi od salki i weszliśmy. Nie mogłam uwierzyć że, znajduję się tutaj. 
  - Jak widzisz obydwa pomieszczenia oddzielone są szybą, w niektórych studiach sale są oddzielone szybami takimi jak w pokoju przesłuchań w policji. W każdej salce znajdują się mikrofon, słuchawki żeby móc się lepiej słyszeć, mini mikser którym można regulować swoją głośność oraz pulpity na partytury i teksty piosenki.
Gdy Adam tak opisywał wszystko czułam się jak dziecko w pokoju pewnym zabawek i tak na prawdę było. Z twarzy nie znikał mi uśmiech.
  - Umiesz śpiewać ? - nagle zapytał mnie i nie wiedziałam co mam z siebie wydusić - jeśli chcesz możesz, spróbować zaśpiewać.
  - Nie wiem czy to dobry pomysł.
  - Nie bój się ściany są dźwiękoszczelne, nikt nie będzie słyszał tylko ja. Stań przed mikrofonem i włóż słuchawki. - powiedział i wszedł do pierwszego pomieszczenia.
Tak jak powiedział stanęłam przed mikrofonem i sięgnęłam po słuchawki które, były zawieszone pomiędzy mikrofonem a Anti-Popping'iem ( czyli zabezpieczeniem mikrofonu przed kropelkami śliny by się nie dostały do mikrofonu oraz by tłumić silne dźwięki )
  - Ok co chcesz zaśpiewać ? - głos dobiegał przez słuchawki
  - Victoria Justice - Make it shine - powiedziałama cichym głosem
  - Ok znalazłem powiedz kiedy będziesz gotowa
Nabrałam powietrza i uniosłam kciuk ku górze by Adam zobaczył że, jestem gotowa. Cała się trzęsłam. Po chwili usłyszałam melodie i zaczęłam po cichu wydobywać z siebie głosy. Po pierwszej refrenie poczułam się pewniej i zaczęłam śpiewać tak jak nigdy czułam się jak bym mogłam latać i co chwilę się uśmiechałam. Po skończeniu nie mogłam się przestać uśmiechać. Opuściłam głowę by zdjąć słuchawki ale w tej samej chwili usłyszałam Adama
  - Natalia możesz do nas przyjść - jakich nas !!! O nie mam kłopoty, wiedziałam że, to był błąd przyjście tu i okłamanie rodziców i wciągniecie w to moją koleżankę. To był wielki błąd. Powoli zdjęłam słuchawki i ruszyłam do drzwi reżyserki z opuszczoną głowom.

1 komentarz: